Klucze: wymiana międzynarodowa - czas na podsumowanie
data dodania: 05.10.2011
CZAS NA PODSUMOWANIE - W tym roku po raz kolejny uczniowie z gimnazjum uczestniczyli w wymianie wakacyjnej polskiej i niemieckiej młodzieży. To okazja do „szlifowania” umiejętności komunikowania się w języku obcym, ale także do zawarcie nowych, międzynarodowych znajomości.
W tym roku wymiana trwała 12 dni. Od 25 lipca do 5 sierpnia uczniowie z Klucz uczestniczyli w obozach wakacyjnych - ogólnym i sportowym - w niemieckim Straußberg w Turyngii. W ośrodku Ferienpark Feuerkuppe czekały na nich duży, ładny park z basenem, boiskami, kręgielnią, miejscem na ognisko oraz mnóstwem domków mieszkalnych. Grupa sportowa uczestniczyła w wielu zajęciach ruchowych, m.in. grach zespołowych, terenowych i ćwiczeniach we wspinaczce. Dla gimnazjalistów z wymiany ogólnej przygotowano warsztaty fotograficzno-filmowe, graffiti i zajęcia integracyjne. Odbyło się też wiele wycieczek: m.in. do Erfurtu, Sondershausen na spotkanie z burmistrzem i do parku rozrywki Belantis w Lipsku. Atrakcjami pobytu w Niemczech były też spływy kajakowe i dyskoteki. W wymianie uczestniczyli też uczniowie z gimnazjum w Bydlinie.
Relacja uczennicy Magdaleny Bąchór (kl. IIIa) z przebiegu wymiany wakacyjnej zorganizowanej w Polsce:
Wymiana w Polsce nie zapowiadała się tak obiecująco jak wymiana Niemczech. W końcu co można robić ciekawego w okolicy, którą zna się jak własną kieszeń? Myliłam się, gdyż możliwości jest wiele.
Tegoroczna wymiana była okazją poznania nowych osób i wymiany spostrzeżeń z poprzednich spotkań. Od naszych zachodnich sąsiadów nauczyliśmy się nowych słówek i zwrotów, przydatnych w komunikacji w języku niemieckim. Byo też wiele wspólnych wycieczek. Pierwszego dnia udaliśmy się do Ogrodzieńca, aby obejrzeć pokaz dawnych wojsk polskich i spróbować swoich sił w „Adrenalina Park”. Wycieczką, którą zapamiętam na bardzo długo, był pobyt nocny w Kopalni Soli w Bochni. Takich emocji nie doznałam nigdy wcześniej – w końcu nie niecodziennie zdarza się nocleg pod ziemią. Następnym miejscem, które odwiedziliśmy był Inwałd (Park Miniatur i Dinozaurów) oraz Wadowice (Dom Papieski). Byliśmy także w kopalni srebra w Tarnowskich Górach – tam niebywałą atrakcją były podziemne spływy łodziami w Sztolni Czarnego Pstrąga. Myślę, że wszystkim spodobał się spływ przy blasku świec w łódkach, które się niebezpiecznie przechylały ku lodowatej wodzie. Mnie podobało się to bardzo i chętnie pojechałabym tam jeszcze raz. Oczywiście nie mogliśmy pominąć zwiedzania Krakowa. W przerwach między wycieczkami, czas spędzaliśmy w naszej szkole. Mogliśmy grać na sali gimnastycznej lub po prostu zawierać nowe znajomości. Uważam, że każdy powinien choć raz uczestniczyć w takiej wymianie.